W kinie, na filmie rowerowym, bylem tylko raz w życiu, na filmie Urlop. Już 15 października ulegnie to zmianie, bo wybieram się na film unReal, który zapowiada się bardzo dobrze. Po obejrzeniu zwiastuna pomyślałem sobie, że szykuje się dobry film, ale wolałem się zbytnio nie ekscytować, bo już nieraz przejechałem się na trailerach.

Dopiero po obejrzeniu tego fragmentu filmu zdecydowałem się na obejrzenie dzieła Teton Gravity Research oraz Anthill Films. Bilety kupiłem przedwczoraj i już nie mogę się doczekać seansu.

Kiedyś filmy i filmiki rowerowe oglądałem codziennie, robiłem to przez  75% mojego wolnego czasu. Ostatnimi czasy prawie w ogóle nie oglądam filmów rowerowych (krótkich). Sporadycznie, może raz na tydzień obejrzę sobie VOD na portalu pinkbike i mi starczy. To dlatego, że większość współczesnych filmów stała się bardzo przewidywalna i oklepana- w 90% filmów podkładem muzycznym jest Dubstep a ujęcia spowolnione zajmują 75% całego filmu. Dlatego od unReal oczekuję czegoś więcej, zwłaszcza, że do zrobienia filmu użyto nowych metod twórczych. Już niedługo będę mógł w pełni wypowiedzieć się o filmie.

fot.Thomas Berg

 

Zapisz się na mój newsletter

  • Napisałem już recenzję filmu, zapraszam 🙂
    ReCenzja unReal

  • Też się wybieram. Po oglądnięciu Life Cycles mam spore oczekiwania wobec filmów od DH:)

    • To prawda- Life Cycles, to z pewnością jeden z moich ulubionych filmów rowerowych. To samo z NWD Dust and Bones 🙂