Test buty Giro Chamber i pedały CrankBrother Mallet DH Race

W poprzednim wpisie na blogu pisałem o moim przejściu na pedały wpinane. Jestem już posiadaczem moich pierwszych butów i pedałów SPD. Wybór padł na Giro Chamber i pedały Crankrothers Mallet DH. Nadszedł czas na ich test. Test Giro Chamber i Crankbrothers Mallet DH Race przeprowadziłem w Koutach nad Desnou, ale też w Schladming.


Wpis powstał we współpracy ze sklepem Bikester.pl. Asortyment sklepu jest ogromny, ale to ja osobiście wybrałem te produkty do testu.


Giro Chamber to miejsko wyglądające buty ze zjazdowym rodowodem. Jest to model bliźniaczy do modelu Jacket, które są wersją na platformy. Powstawały w ścisłej współpracy z utytułowanym zawodnikiem Pucharu Świata DH- Aaronem Gwinem oraz Richie Rude’em- zawodnikiem enduro. Jak twierdzi producent buty inspirowane są tymi na deskorolkę. Jest to wyraźnie zauważalne już na pierwszy rzut oka. Jedynie rzep koło cholewki zdradza, że deskorolka to nie miejsce docelowe dla Giro Chamber.

Buty zostały wykonane ze skóry syntetycznej wraz z fragmentami gumowymi z zewnątrz, materiału tekstylnego wewnątrz i gumy Vibram na podeszwie.

Test Giro Chamber i Crankbrothers Mallet DH Race

Nie dajcie zwieść się wyglądowi. Te buty napakowane są technologią

Jest to typowe dla butów o tym przeznaczeniu i ciężko doszukać się tutaj czegoś lepszego. Już przy pierwszym kontakcie wydają się solidne. Wszystkie fragmenty są dobrze zszyte. Czubek i tył buta zostały dodatkowo wzmocnione chropowatą, gumową wstawką. Wierzch jest przyklejony i dodatkowo przyszyty do podeszwy na prawie całym obwodzie. Dopasowanie do stopy zapewniają klasyczne sznurówki wraz z rzepem na języku. Podeszwa jest całkowicie płaska, z panelem na bloki w przedniej części. Kołnierz jest symetryczny, z wycięciem na kostkę. Z tyłu buta znajdziemy biały napis „GIRO”. Logo producenta znajduje się też na końcu języka.

Test Giro Chamber i Crankbrothers Mallet DH Race

Podeszwa jest szyta na prawie całym obwodzie

Wewnątrz z tyłu, znajdziemy wyściółkę (poduszkę) stabilizującą, która dokładnie otacza piętę.

Ma to też drugie zastosowanie- uniemożliwia dostanie się kamyczków czy błota do środka z czym często miałem do czynienia przy poprzednich butach. Pochłanianie wstrząsów zapewnia miękki materiał- Poron XRD- który absorbuje do 90% wstrząsów, utwardzając się podczas uderzenia. We wnętrzu buta zastosowano technologię Aegis Microbe Shield, która zabija nieprzyjemne zapachy przez dodatnio naładowane ładunki elektryczne. Czy faktycznie to działa okaże się po przynajmniej kilku tygodniach używania, ale po całym dniu jazdy nie odczułem niemiłego zapachu.

Podeszwa

Test Giro Chamber i Crankbrothers Mallet DH Race podeszwa Vibram

Charakterystyczny, żółty znaczek Vibram. Podeszwa łatwo zapycha się błotem, ale bez problemu daje sięoczyścić.

 

Jak wspomniałem wyżej, do jej budowy użyto znanej i uznanej gumy Vibram.  Jest ona szeroko stosowana w topowych butach górskich. Mieszanka ta zapewnia bardzo dobrą przyczepność. Podeszwa ma wypustki w kształcie sześciokątów z tyłu i na czubku, a w okolicy panelu na bloki sześciokąty te podzielone są w połowie. Szczeliny pomiędzy wypustkami mają tendencję do zapychania się błotem, jednak nie jest to dużym problemem w butach SPD. Błoto to łatwo się usuwa podczas mycia. Patrząc z boku, w połowie podeszwy producent zastosował inny rodzaj gumy, który jest bardziej miękki. Fragment ten nie jest przyszyty, a jedynie klejony. Panel na bloki ma 9 cm długości i prawie 4.5 cm szerokości.  Otwory do przykręcenia bloków można przesuwać aż o 3.5 cm. Producent podaje wagę buta w rozmiarze 42 jako 536 gramów. Niestety nie posiadam precyzyjnej wagi, żeby to sprawdzić, ale buty wydają mi się dosyć lekkie.

Test Giro Chamber i Crankbrothers Mallet DH Race

Buty i pedały testowałem w Koutach nad Desnou. Warunki były mieszane, na otwartej przestrzeni sucho, w lasach wilgotno z błotem. Jeździłem już na innych miejscówkach, w Schladming w warunkach bardzo błotnych.

Na trasie.

Podczas pedałowania buty dobrze przenoszą energię. W przedniej części są dosyć sztywne, a w tylnej bardziej miękkie. Panel na bloki jest wystarczająco długi, żeby zamocować je w najbardziej odpowiednim dla nas miejscu. Co ważne, jest umiejscowiony dosyć głęboko zapewniając podparcie stopy na całej powierzchni platformy. Zawiązane sznurówki można zakryć paskiem spinającym na rzep, tak żeby się nie plątały i nie rozwiązały. Wspomniany pasek pozwala na dokładne spięcie buta- dla tych którzy nie lubią luzów. Chodzenie w tych butach nie stanowiło problemu. Jedynie na początku czułem, że są one sztywniejsze z przodu niż normalne. Problem pojawiał się przy podejściach w gorszym terenie. Parę razy ślizgała mi się noga, spodziewałem się czegoś więcej od tej podeszwy, ale w ostateczności jest ona całkowicie płaska, bez bieżnika.

Test Giro Chamber i Crankbrothers Mallet DH Race

Stromy, zakorzeniony las na czarnej trasie to z pewnością miejsce, gdzie lepiej jest mieć obie nogi na pedałach

Podsumowanie Giro Chamber

Giro Chamber to miejsko wyglądające buty napakowane technologią sprawdzoną w Pucharze Świata DH i Enduro World Series. Są po prostu bardzo dobre, naprawdę ciężko było mi doszukać się w nich jakiejś wady. Nie uciskały mnie,  da się zawiązać je bardzo mocno. Są szyte, w niektórych miejscach podwójnie i klejone co zapewnia im bardzo dobrą wytrzymałość, pomimo delikatnego wyglądu. Oprócz tego wyglądają jak zwykłe, sportowe buty. Problemem jest wyżej wspomniane podchodzenie. Mógłbym doczepić się jeszcze do samej wkładki- mogłaby być bardziej miękka, jednak nie jest to odczuwalne podczas jazdy.

 

 

Zalety

  • Wygoda
  • Jakość wykonania
  • Absorbują wstrząsy
  • Wygląd
  • Waga

Wady

  • Średnia przyczepność przy stromych podejściach
  • Cena

 

Test Giro Chamber i Crankbrothers Mallet DH Race

Rzucanie rowerem w wąskich bandach wydaje mi się jeszcze prostsze, ale robię to troszkę inaczej w porównaniu do zwykłych platform. Na zdjęciu widać, że lewa stopa jest nieco odchylona od roweru, co było prostsze bez SPD

Przejdźmy do pedałów Crank Brothers Mallet DH Race.

 

Są one znane chyba każdemu rowerzyście, który choć trochę interesuje się Pucharem Świata w Downhillu. Nieprzerwanie od kilku lat Mallety DH Race królują wśród najlepszych zawodników- Aaron Gwin, Greg Minaar czy Dany Hart. Pedały zostały bardzo sprytnie zapakowane i ich rozpakowanie sprawiło mi przyjemność podobną do odklejania folii z nowego telefonu. W drobnym pudełku znajdziemy pedały, bloki, naklejkę i instrukcję.

Test Giro Chamber i Crankbrothers Mallet DH Race

Zarówno piny, łożyska jak i sprężyna są ogólnodostępne- w przypadku ewentualnej wymiany

Budowa

Budowa pedałów jest bardzo prosta, wyglądem przypominają bardziej typowe pedały platformowe niż te SPD, i to właśnie od zawsze mi się podobało. Korpus wykonany jest ze stopu aluminium. Rogi korpusu są zaokrąglone co utrudnia zahaczenie nimi o przeszkody na trasie, co zdarza mi się dosyć często.  Składa się on z dwóch części rozłącznych co zapewnia ich łatwe przyszłe serwisowanie. W celu ich rozkręcenia wystarczy wykręcić dwie śruby typu torx. Platforma posiada osiem przykręcanych pinów na stronę. Oznacza to, że możemy sami wymienić wszystkie piny, nawet te na krańcach- co jest rzadko spotykane w innych pedałach.

Test Giro Chamber i Crankbrothers Mallet DH Race

Prawy pedał ma napis „mallet” z przodu, lewy „dh race”, dlatego można je bardzo łatwo rozpoznać patrząc z przodu na rower

Zacisk i sprężyna wykonane są ze stali, a oś o niskim profilu, ze stali CrMo.  Pedał opiera się na dwóch łożyskach. Maszynowym i igiełkowym, dodatkowo uszczelnionym z zewnątrz, od strony korby. Cztero wejściowy zacisk zwiększa szansę skutecznego wpięcia się w pedały na trasie. Jest obrotowy i niezależny względem całości korpusu. Dodatkowo wpinanie można wykonywać na dwa sposoby- ruchem stopy do przodu, lub do tyłu.

Test Giro Chamber i Crankbrothers Mallet DH Race

Profil pedałów jest niski, ale nie zbyt niski i dodatkowo wklęsły, dzięki czemu zapewnia stopie lepsze podparcie. W rogach widoczne otwory do rozkręcenia korpusu

Bloki są elementem łączącym pedał z butem. Przykręca się je do buta, i dzięki temu można wpiąć się w pedał. Kupując pedały SPD należy pamiętać, że są różne rodzaje bloków i nie można ich mieszać do woli.

W pedałach Crank Brothers pełnią one dodatkową funkcję. Regulują kąt przy którym but wypina się z pedała. Dołączone do zestawu bloki oferują 6° płynięcia. Innymi słowy, możemy dowolnie ruszać stopą, bez wpływu na połączenie pedała z butem aż do odchylenia o 6°( 3° w lewo i 3° w prawo). Dostępne są również bloki z płynięciem 0°. W takim przypadku odchylenie stopy  powoduje natychmiastowe wypinanie się- takie bloki należy dokupić. Dodatkowo jeden z bloków (jest oznaczony dwoma czarnymi kropkami) umożliwia zmianę wypięcia przy 15° lub 20°. Montując go do prawego buta otrzymujemy 15°, a do lewego 20°. Ja jeżdżę z wypięciem 15°.

Test Giro Chamber i Crankbrothers Mallet DH Race

Zwężana oś i znak rozpoznawczy Crank Brothers- zacisk typu egg beater

Wrażenia z jazdy.

Przechodząc na SPD najbardziej obawiałem się tego, że kontakt stopa-pedał będę czuł miejscowo. Jest inaczej, czuję się zupełnie jak na zwykłych platformach. Czasami zastanawiałem się czy jestem wpięty i żeby to sprawdzić podnosiłem stopę do góry- rewelacja. Czułem się swobodnie. Jedynie w ostrych bandach miałem problem z zewnętrzną stopą, bo przyzwyczaiłem się do przekręcania jej podczas zakrętu.

Test Giro Chamber i Crankbrothers Mallet DH Race

Nawet największe, strome tarki nie stanowią już dla mnie aż takiego problemu. Starałem się robić swoje i nie myśleć o tym, że jestem złączony z rowerem, ta myśl trochę mnie przerażała. Przeżyłem już pierwszą glebę i stopy same wypięły się z pedałów

Teraz jest to utrudnione, może gdybym zmienił bloki na 20° problem by znikł, ale tak czy siak chciałem się tego oduczyć. W pedałach platformowych cenię sobie częste ściąganie nogi z pedała. Starałem się nie ograniczać tym, że jestem na SPD i tak samo wypinałem się i wpinałem. Z lewą stopą nie miałem problemów, jednak z prawą musiałem trochę pokombinować, żeby wpiąć się ponownie. Myślę, że jest to do wyćwiczenia i za jakiś czas będzie to dla mnie naturalne.

 

Podsumowanie pedałów Crank Brothers Mallet DH Race

Pedały są jednym z dwóch stałych miejsc kontaktu rower-rowerzysta dlatego powinny bezproblemowe i zapewniać maksimum komfortu- takie właśnie są testowane przeze mnie pedały. Mallety nie rozczarowały mnie w żadnym aspekcie. Jak twierdzi producent, zaprojektowane są do długotrwałej eksploatacji, co ułatwia możliwość prostego serwisu podstawowymi narzędziami. Jeżeli w przyszłości cokolwiek będzie się z nimi działo, jestem spokojny, że mogę wymienić w nich piny, łożyska i sprężynę uzyskując praktycznie nowy pedał.

 

 

Zalety

  • Prosta budowa
  • Wpinanie z czterech stron
  • Jakość wykonania
  • Wygląd
  • Łatwy serwis i dostępność części wymiennych

Wady

  • Cena

 

Podsumowując test Giro Chamber i Crankbrothers Mallet DH Race mogę powiedzieć, że oba produkty są przemyślane i odpowiadają na potrzeby rowerzystów. Jeżeli przy wyborze butów i pedałów zależy Ci na największej funkcjonalności, a cena schodzi na drugi plan to zestaw ten zaspokoi Twoje potrzeby. Zachęcam do przejrzenia asortymentu sklepu Bikester- jest on naprawdę duży. Znajdziesz tam pozostałe buty Giro, pedały CrankBrothers i wiele innych.

Link do pedałów-Pedały

link do butów- Buty

 

Czekam na Wasze pytania pod spodem, w komentarzach. Chętnie odpowiem na pytania o testowane produkty i wrażenia z jazdy na SPD po kilku latach jazdy na platformach.