Jazda w deszczu, lub po mokrym, przez bardzo długi czas była dla mnie nie do zniesienia. Zazwyczaj wstawałem bardzo wcześnie, żeby pojeździć na rowerze jak najdłużej, często były to wczesne godziny poranne typu 4:30. Wsiadałem w samochód i jechałem. Kiedy widziałem, że prognozy pogodowe się nie sprawdzają to zazwyczaj miałem ochotę zawrócić i wskoczyć do miękkiego […]

Read More →