Polska vs. Austria- infrastruktura rowerowa

Będąc i jeżdżąc na rowerze w Austrii zaobserwowałem wiele różnic w stosunku do naszych rodzimych miejscówek. W tym wpisie opiszę te różnice.

Warunki fizyczne

Nie da się ukryć, że Austria ma wyższe góry i przede wszystkim jest ich więcej niż u nas. Jednak góra nie musi być duża, żeby trasy były na wysokim poziomie. To samo z infrastrukturą.

Sklep i serwis rowerowy w którym dostaniesz wszystko

Jest to rzecz, która od zawsze robiła na mnie dobre wrażenie. W 99% austriackich miejscówek, koło dolnej stacji wyciągu można znaleźć sklep rowerowy. Dostaniesz w nim wszystko co tak naprawdę potrzebujesz do swojego roweru i dla siebie. Urwiesz przerzutkę na kamieniu lub pieńku? Proszę bardzo, znajdziesz w sklepie przerzutki Shimano i Srama. Potrzebujesz klocków hamulcowych? Czeka tu na Ciebie cała półka z przeróżnymi klockami, do przeróżnych hamulców. Wygiąłeś kierownicę? Nic straconego, kupisz tu kierownice przynajmniej kilku producentów, to samo z mostkami i pedałami. Chcesz nowe buty? Wszystkie modele 5.10 są do dyspozycji. Wymieniać można dalej. Koszulki, czapki, kaski, jearseye, kamery, ochraniacze, obręcze, rękawiczki- tu jest wszystko. A co najważniejsze większość produktów jest w identycznych cenach po przeliczeniu jak w Polsce, tylko w innej walucie.  A co do serwisu. Pracują tu profesjonaliści, którzy mają pełne zaplecze narzędziowe i naprawią Twój rower z praktycznie każdej usterki.

Do tego wypożyczalnia rowerów

Ten punkt wiąże się z poprzednim. Wypożyczysz tu wszelakie rowery. Od XC, przez erowery aż do prawdziwych zjazdówek. Sam miałem przyjemność jeżdżenia cały dzień na wypożyczonym rowerze i mogę powiedzieć tylko tyle, że są bardzo zadbane, nie posiadają luzów, a części eksploatacyjne wymieniane są na bieżąco. Ile to kosztuje? Za dzień jazdy na wypożyczonym rowerze zapłacimy około 60 euro. Jak na nasze warunki to drogo. Jednak dla osób, które jeżdżą w bike parkach tylko kilka razy w sezonie jest to bardzo korzystne bo nie muszą kupować nowego roweru by pojeździć na porządnej zjazdówce. Przykładowo w Schladming, do wypożyczenia są aż 24 zjazdówki.Polska vs. Austria- infrastruktura rowerowa

Wyciąg kręci non stop- najeździsz się w dwie godziny!

Czekanie na wyciąg w Polsce jest jak dla mnie irytujące, ale rozumiem dlaczego tak musi być. Tutaj karnety na wyciągi nie są tanie, ale możesz jeździć bez przerwy. Jest to znaczna różnica bo dzięki temu jeżdżąc bez przerwy, najeździsz się w dwie godziny- co za oszczędność czasu! Dlatego ja zazwyczaj stosuję tutaj następujący system jeżdżenia. Najpierw jeżdżę przez dwie godziny, potem robię sobie przerwę na obiad i po przerwie jeżdżę już do końca dnia, lub do braku sił. Moim zdaniem jest to ogromna zaleta takich miejscówek. Kolejną istotną rzeczą jest to, że wyciąg w większości przypadków posiada stację pośrednią. Dzięki temu masz wybór jazdy góra- dół, góra- środek lub środek- dół. Wynika z tego fakt, że w upalne dni na górze jest chłodniej o przynajmniej kilka stopni, dlatego jazda góra- środek brzmi kusząco.

Trasy nie mają końca

Podczas moich pierwszych zjazdów w Schladming tak sobie właśnie pomyślałem. Jadąc z góry na dół (luźno, bez ścigania) uzyskuję czasy około 15 min ciągłego zjazdu! W przypadku góra- środek około 6-8 min. Jest to znacznie więcej niż jakakolwiek trasa zjazdowa w Polsce.Polska vs. Austria- infrastruktura rowerowa

Do tego ekipa przynajmniej dwóch osób pracuje codziennie nad trasami. Dzięki temu trasy są w dobrym stanie. Bardzo trudno jest utrzymać je w stanie idealnym ze względu na to, ze każdego dnia jeździ po nich bardzo wielu rowerzystów. Należy pamiętać o tym, ze około 80% czasu, ekipa budująca spędza czasu na trasach najłatwiejszych, tak żeby były one dostępne dla każdego. Dlatego trasy downhillowe posiadają tarki, dziury i i inne elementy które męczą nasze przedramiona.  Jak dla mnie jest to zaleta, trasa downhillowa ma być wymagająca technicznie, kondycyjnie i fizycznie- chcesz gładką ścieżkę to jedziesz na trasę łatwiejszą- proste.

Wracając do ekipy budującej to mają oni dostęp do wielu narzędzi, materiałów i samochodów- od terenowego pick-upa po duże vany. Dodatkowo shaperzy posiadają na stanie jedną zjazdówkę, i endurówkę dzięki czemu w przypadku awarii prywatnego roweru mogą wykonywać swoją pracę na rowerze „służbowym”. Jak wygląda praca shapera? Postaram się to pokazać w następnym poście na blogu.

 

Polska vs. Austria- infrastruktura rowerowa- podsumowanie

Nie piszę tego, żeby pokazać, że nie warto jeździć w Polsce. Piszę to po to, żeby pokazać jak powinno być. Bardzo cieszy mnie rozwój infrastruktury rowerowej w Polsce! Znaczy to, że rowerzystów  przybywa.