Jak jeździćszybciej na rowerze- Bert Freeride Blog

Każdy chciałby jeździć szybko, a przynajmniej szybciej niż robi to teraz. W tym wpisie podzielę się z Wami kilkoma radami, które na pewno w tym pomogą. Nie licz jednak, że po przeczytaniu tego artykułu trafisz do czołówki pucharu świata- szybkość przychodzi z czasem. Wpis powstał w oparciu o moją wiedzę, doświadczenia i obserwację czołówki pucharu świata.

Człowiek jak samochód- rozgrzany jeździ lepiej. Dlatego warto pamiętać o tej prostej czynności. Wielokrotnie pisałem o tym, że rozgrzewka jest zbawienna w skutkach (poruszyłem ten temat w tym wpisie: klik). Dzięki niej ewentualne upadki mogą skończyć się bezpieczniej niż te bez wcześniejszej rozgrzewki. Nie jestem osobą, która szczególnie zna się na anatomii, ale jest to dla mnie logiczne, że po rozgrzewce można osiągnąć lepsze wyniki. Wystarczy spojrzeć na zawodników z pucharu świata. Co robią przed startem? Zapierniczają na trenażerach, żeby rozgrzać wszystkie mięśnie czy ścięgna. Oprócz tego wysiłek przed startem, przygotuje nasze serce i zwiększy naszą wydolność. Błędnym jest myślenie, że rozgrzewka zmęczy nas przed zjazdem i będziemy wolniejsi. Co zrobić jak nie mamy ze sobą trenażera (nie przypuszczam nawet, że ktokolwiek z Was bierze go ze sobą na rower)? Rozgrzewka rodem z wu-efu w podstawówce w zupełności wystarczy.

Jak jeździćszybciej na rowerze- Bert Freeride Blog

Lepiej poznaj wroga

Jeżdżenie „on sight” zostaw sam wiesz komu. Byłeś kiedyś na zawodach zjazdowych wysokiej rangi? Albo oglądałeś transmisję? Po przyjeździe na miejsce, zawodowcy biorą bidony i niespiesznym krokiem oglądają każdy element trasy. Bez pośpiechu, dokładnie, tak żeby poznać każdy kamyczek, pieniek czy nieckę. Robią to z prostego powodu. Każdą trasę można pokonać na miliard możliwości i zawsze znajdziemy tą jedyną linię, która będzie szybsza niż pozostałe. Dlatego warto poświęcić temu trochę czasu. Najlepszy będzie spacer z góry na dół, bez roweru i analiza każdego fragmentu. Ale często jest tak, że nie mamy czasu, bo trwa to zazwyczaj około godziny. Wtedy dobrze jest zrobić sobie przynajmniej zjazd z zatrzymywaniem się na ważnych sekcjach. Jeżeli jest wśród nas osoba obeznana z trasą możemy jechać za nią- w ten sposób poznamy sprawdzoną linię. Wybranie dobrej linii może nam zaoszczędzić wiele czasu na zawodach.

Praca naszego roweru.

Kolejną rzeczą, która jest kluczowa to  po pierwsze: dopasowanie ustawień klamek hamulcowych i manetek. Po drugie: praca zawieszenia, czyli widelca lub widelca i dampera.

Co do hamulców: hamujemy tylko jednym palcem- wskazującym. Kąt klamki ustawiamy tak, żeby nasz nadgarstek podczas jazdy był w miarę możliwości w linii prostej z przedramieniem. Jeżeli mamy taką możliwość, a w 90% hamulców mamy, ustawmy klamkę tak, żeby nie musieć do niej sięgać palcem. Oprócz tego palec powinien stykać się z końcem klamki, żeby dźwignia była większa, dzięki czemu siła hamowania wzrośnie.

Co do zawieszenia: Jest to już bardzo personalna sprawa. Każdy rowerzysta jeździ tak jak lubi, ale trzeba pamiętać o jednym: miękko ustawiony amortyzator=wolna jazda. Twardo ustawiony amortyzator=szybka jazda. Wiele osób błędnie ustawia amortyzator tak, że można go prawie dobić w miejscu- nie tędy droga. Gdybyśmy wzięli rowery zawodników z pucharu i je sobie pouginali to zauważylibyśmy, że są one bardzo twardo ustawione. Dzięki temu amortyzator nie ugina się niepotrzebnie. Dodatkowo mamy trochę skoku „na zapas” i w nieoczekiwanej sytuacji będzie to nas mogło ocalić. Inna sprawa, że amortyzatory i tak nie wykorzystują swojego skoku w 100%. Jeżeli dobiłeś amortyzator to wiedz, że coś się dzieje. Najważniejszymi regulacjami są: kompresja (compression) i odbicie(rebound).

Jak jeździć szybciej na rowerze- Bert Freeride Blog

Nawet najlepszy rower prosto z fabryki, może prowadzić się nieprzyjemnie, bez odpowiedniego ustawienia

Jak jeździć szybciej? Bert Freeride

Przycinanie bieżnika opon w warunkach mokrych to popularna metoda

Te dwie regulacje zaspokoją większość naszych potrzeb. W widelcach i damperach z wyższej półki występują jeszcze: ugięcie wstępne, tłumienie odbicia; początkowego, końcowego. LSC (low speed compression), HSC (high speed compression) i jeszcze więcej. Kompresja zwiększa twardość naszego uginacza, (jak zauważył czytelnik, kompresja nie reguluje twardości, ale jeżeli do dyspozycji mamy tylko dwie regulacje to zrobi ona robotę), odbicie reguluje to z jaką szybkością wraca on po ugięciu. Te dwie regulacje umożliwią nam na dwa skrajne ustawienia zawieszenia (te pomiędzy oczywiście też). „Zmulone” które będzie trzymało nasze gumy przy ziemi, albo „na katapultę” czyli sprężyste zawieszenie, które pomoże nam w wybiciach. Ja osobiście preferuję „katapultę”.

Ciśnienie w oponach

Istotne będzie też ciśnienie w oponach. Im mniejsze ciśnienie tym większe opory toczenia, ale też lepsza przyczepność. Zazwyczaj na mokre warunki obniża się ciśnienie, a na suche podwyższa. Też jest to sprawa indywidualna, więc nie podam tutaj żadnych stałych wartości, ale zazwyczaj 2.5 bara to dużo, a 1.8 to już mało.

Ostatni punkt jest prosty: Jeździj ile się da i zapewnij sobie komfort. Przez komfort rozumiem tutaj sprawny rower, bez stukania, pukania i trzasków (wpis o tym jak wyciszyć rower: klik ). Również zadbaj o to, żebyś czuł się dobrze,  na przykład zapewnij sobie ochronę jeśli zwiększy to Twoją pewność. Jeżdżąc dużo nabierzesz doświadczenie, pewność siebie i odwagę.

To już koniec. Mam nadzieję, że dowiedziałeś się czegoś przydatnego z mojego wpisu. Teraz trzeba zacząć tylko robić to w praktyce. Widzimy się na trasie!