Trek Session Dh- Bert Freeride Blog

Byłem ostatnio na rowerze w Koutach nad Desnou. Jest to bardzo dobra miejscówka, do której lubię wracać, bo jest stosunkowo niedaleko mnie, a daje się poczuć powiew świeżości w stosunku do oklepanych dla mnie tras w promieniu 100km od domu. Po przyjeździe na miejsce, rozpakowaniu samochodu i podejściu pod wyciąg od razu zauważyłem jedną rzecz.

Osób na rowerach do Enduro było przynajmniej tyle samo, lub więcej, niż downhill’owców. W większości były to osoby, które pierwszy raz siedziały na takim rowerze. Było to widać po ich stylu jazdy i ogólnym zachowaniu. Nie muszę chyba mówić, że ubrania i akcesoria tych osób były warte przynajmniej połowę tego co rower; kaski, plecaki, buty spodenki, gogle. Wszystko było dopasowane co do najdrobniejszego szczegółu, ich ubrania aż krzyczały „patrz, jestem enduro”. Nie lubię tego określenia, ale była to „typowa Warszawka”. Czeskie miejscówki mają to do siebie, że często z parkinku do wyciągu trzeba jeszcze pokonać dystans 200-300 metrów w górę. Do startu wyciągu było już niewiele czasu, dlatego wsiadłem na mojego Sesa i zacząłem jechać do góry. Po drodze, z ogromną satysfakcją, mijałem wielu endurowców, którzy pomimo swoich super-hiper wjazdowo-zjazdowych rowerów, postanowili wprowadzać je pod sam wyciąg.

Jechałem sobie wyciągiem do góry i tak sobie myślałem. Odkąd powstało Enduro, jego popularność wzrastała z dnia na dzień. W końcu producenci wynaleźli sport, który jest bardziej „hardkorowy” niż XC i bardziej „lajtowy” niż DH. Był to strzał w dziesiątkę. Pinkbike.com to portal, na którym się wychowywałem. Brałem, i biorę stamtąd większość nowości ze świata Downhill’u. Od kilku miesięcy bardzo dużo artykułów na tej stronie poświęcona jest właśnie Enduro, czasem większość. Idźmy dalej; zawody zjazdowe w Polsce w sezonie 2016. Nie licząc mniejszych, prywatnych zawodów, to Pucharów Polski w zjeździe było aż: jeden. Który już się odbył.

Mamy początek sezonu a już odbyły się wszystkie Puchary Polski w Downhillu!

Przez to nie będzie nawet klasyfikacji generalnej. Nie to, że jestem jakimś szczególnym entuzjastą zawodów. Nie raz nie startowałem w Pucharach z różnych przyczyn, ale jednak o czymś to świadczy. Producentom, właścicielom wyciągów, zjazdowcy przestają się opłacać- a zaczynają endurowcy. Mam nadzieję, że za parę lat w bike parkach będą jeszcze jakieś trasy zjazdowe…Trek Session DH downhill- Bert Freeride Blog

Jedno jest pewne.

Moda na ten sport ciągle jest, i wcale nie słabnie. Na początku zjazdowcy byli sceptycznie nastawienie do nowej gałęzi kolarstwa górskiego. Po jakimś czasie reklama zrobiła swoje i teraz co drugi zjazdowiec chce mieć endurówkę, jako swój drugi rower. Mam kolegów, którzy po dobrych kilku latach zjazdu, nawet przesiadają się na Enduro. Doskonale pamiętam jak, w momencie powstania tego sportu, mówili że „co to w ogóle jest to Enduro?”. Jestem pewien, że po jakimś czasie zatęsknią za prawdziwą trasą zjazdową– wszystkie mało wymagające singletracki nie dają takiej adrenaliny i kiedyś ich znudzą. Też lubię takie trasy, ale zawsze najbardziej tęsknię za technicznymi, kamienistymi sekcjami, albo dużymi hopami.

Jaki jest mój stosunek do tego sportu?

Wyraźnie zaznaczę: nie jestem przeciwnikiem Enduro, cieszę się, że coraz więcej ludzi wsiada na rowery. Po prostu ta cała moda na ten sport już dawno zaczęła mnie męczyć. Andrew Lacondeguy napisał dwa lata temu na swoim koncie na Facebooku takie oto słowa (cytuję): „Enduro??? Hahaha wtf is enduro??? Its called mountain bike , my parents where doing it 20 years ago. Get fucked mtb industry„- nie sposób jest się z nim nie zgodzić, chociaż po części. W dużym uproszczeniu rowery XC są do wjeżdżania, a rowery DH do zjeżdżania. Rowery Enduro są gdzieś pomiędzy.Trek Session Dh downhill- Bert Freeride Blog Widziałem ostatnio jakiś rower, który miał regulowany skok od 140-190mm (nie pamiętam dokładnych wartości) rower ten został nazwany mianem roweru do Super Enduro. Łatwo zauważyć, że Super Enduro jest już dosyć mocno podobne do zjazdówek. Jeżeli producenci pójdą w tę stronę to stworzą kolejną gałąź sportu, która będzie do niczego…

…Bo coś do wszystkiego jest do niczego.

Według mnie Enduro jest dobrym rozwiązaniem na emeryturę zjazdowca. Wystarczy spojrzeć po starszych zawodnikach ze świata Downhill’u. Cedric Gracia czy Steve Peat są tego najlepszym dowodem. Z pewnością ja też kiedyś rozstanę się ze zjazdówką na rzecz innego roweru. Nie pisałem tego, żeby zniechęcić Was do tego sportu. Super, że coraz więcej ludzi spędza swój wolny czas na rowerach. Jednak, jak pisałem wyżej, ta moda i zachwyt nad tym sportem zaczął mnie już męczyć.

Napisałem ten wpis bo zaczyna mi brakować starego, dobrego Downhill’u. Takiego, w którym nie liczy się to jak wyglądasz, na jakim rowerze jeździsz, tylko to jak jeździsz i ile radości potrafisz z tego wyciągnąć. Uważam, że Downhill stał się w pewien sposób zbyt „grzecznym” sportem.

Jakoś tak mi się przypomniało. Przydałby się ktoś taki, żeby przywrócić dobry Downhill

Andrew Lacondeguy Downhill Enduro- Bert Freeride Blog

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

  • Marcin Kita Pośpiech

    Popieram z całego serca ten wpis!

    • Dzięki :). Już na facebooku widziałem jakieś obrazki ze słowem „Downduro”. Czuję, że dzieje się coś złego :p