Bert Freeride, NSR Trek Session 8 DH

Już niedługo na Górze Żar odbędą się pierwsze w tym sezonie zawody zjazdowe- dokładnie pierwszy Puchar Polski. Z tego powodu postanowiłem podzielić się z Wami moimi planami na sezon 2016- jest kilka zmian.

 

Zacznę od tego, że podjąłem współpracę z Nowoczesnymi Salonami Rowerowymi- NSR (więcej o tym przeczytasz w zakładce współpraca). Od razu powiem, że nie wpłynie to w żaden sposób (negatywny dla czytelnika) na mojego bloga. Wręcz przeciwnie. Bert Freeride nadal pozostanie blogiem downhillowym prowadzonym przez prawdziwego pasjonata. Drugą zmianą jest rower. W 2016 będę jeździł i ścigał się na Treku Session 8. Po raz pierwszy wsiądę na koła 27.5 cali. Nie ukrywam, że jestem podekscytowany i odliczam dni do mojego pierwszego wyjazdu w góry. Na blogu pojawi się również test mojego roweru, ale dopiero, gdy będę już wiedział o nim wszystko.

Bert Freeride, NSR Trek Session 8 DH

Tak oto zapakowany był mój Trek

Gdy spojrzałem na kalendarz imprez rowerowych (zjazdowych) w tym sezonie to nieco się  zdziwiłem. Nie wiem dlaczego, ale Pucharów Polski będzie o wiele mniej niż w poprzednim sezonie, tylko dwa. Dla porównania powiem, że w poprzednim było ich aż pięć. Przynajmniej łatwiej będzie zająć wyższe miejsce w klasyfikacji generalnej. Mimo to zawodów zjazdowych trochę w moim kalendarzu już mam wpisanych. To dlatego, że zorganizowanych będzie wiele zawodów prywatnych. Takie imprezy niejednokrotnie poziomem przewyższają te rangi krajowej, więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.  Tak czy siak. Każdym zawodom towarzyszy stres. Nawet jak „startujemy bez napinki” i deklarujemy wszystkim, że przyjechaliśmy się dobrze bawić, a na zjeździe nawet nie zapedałujemy (jasne, jasne). Bardzo lubię ścigać się z innymi, atmosferę zawodów i wszystko to co im towarzyszy. Jednak najbardziej lubię jeździć bez stresu i z pełną wolnością, czego na zawodach nie poczuję. Gdyby było inaczej to ten blog zamiast Bert Freeride pewnie nazywałby się Bert Racing, albo jakoś inaczej. Dlatego stawiam przede wszystkim na jak największą ilość dni rowerowych- jest to dla mnie priorytetem. Im więcej jeżdżenia tym lepiej.  Raczej trudno będzie mi pobić poprzedni sezon, w którym na rowerze spędziłem około 40 dni (rekord życia- podsumowanie minionego sezonu). Fajnie byłoby chociaż zbliżyć się do wyniku z poprzedniego roku, ale też nie chodzi tu o żadne rekordy, a o zabawę.

Bert Freeride Nowoczesne salony Rowerowe TRek Session 8 DH 2016

Nie ma to jak rower zjazdowy z odblaskami

Tak jak zawsze, moją kamerkę będę zabierał na każdy wyjazd, a moje filmy będę umieszczał na Youtubie. Dotychczas montowałem krótkie filmiki dwu-trzy minutowe. Wiązało się to z bardzo rygorystyczną selekcją materiału. Najgorzej było chyba po Bachledovej. Z wielu gigabajtów filmów, które nagrałem przez okrągły miesiąc, po końcowej edycji znalazły się tylko wybrane momenty. Tak samo było z prawie każdym wyjazdem. Decydowałem się tylko na te ściśle rowerowe sceny. Teraz zamierzam to zmienić, bo przecież zjazd trwa parę minut, a wszystko to z czym wiąże się downhill dzieje się poza nim.

 

Zapraszam do obejrzenia mojego pierwszego vloga z odbierania roweru.

Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałem tutaj wspomnieć. Życzę Wam miłego sezonu. WIDZIMY SIĘ NA TRASIE!